Kalendarium

<< Sierpień 2018 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031

MCK SOKÓŁ TV

8. Festiwal KinoJazda

W dniach 24 - 28 września 2018 zapraszamy do kina SOKÓŁ  ...

Odsłon27Zobacz więcej ...
X Małopolska Karpaty OFFer - okrągłe święto karpackiej kultury

 Spot promujący X edycję Międzynarodowego Multimedialnego Festiwalu Sztuki Małopolska - Karpaty ...

Odsłon36Zobacz więcej ...
26. Święto Dzieci Gór - koncerty

Materiał zarejestrowany podczas festiwalu obejmuje koncert inauguracyjny, koncerty główne ...

Odsłon121Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór w Telewizji Małopolska

Pół tysiąca dzieci z różnych krajów świata. Wspólne śpiewy, zabawy ...

Odsłon100Zobacz więcej ...
W Nowym Sączu trwa Święto Dzieci Gór | TVP Kraków

Święto Dzieci Gór w TVP 3 Kraków.

Odsłon89Zobacz więcej ...

Roberta Olszowskiego twarze uwięzione w labiryncie kresek czasu i przestrzeni

Roberta Olszowskiego twarze uwięzione w labiryncie kresek czasu i przestrzeni

Do końca września w Galerii SOKÓŁ można obejrzeć grafikę i malarstwo Roberta Olszowskiego, artysty urodzonego w Paczkowie na Dolnym Śląsku (polskie Carcassonne), absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. „Czas i przestrzeń” taki tytuł nosi jego cykl obrazów. Autor w plątaninę kresek wpisuje dziesiątki uproszczonych ludzkich twarzy.

Twórca nie mógł przyjechać na otwarcie wystawy (31 sierpnia). W ostatniej chwili ważne powody rodzinne stanęły mu na przeszkodzie. Podczas wernisażu reprezentowali go: dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ Janusz Wójcik, kuratorka Ewa Rams oraz dr Piotr Więckowski, architekt, znawca plastyki, wykładowca w ASP w Krakowie.
 – Te twarze są zaskakująco różne, mimo że prawie w ten sam sposób podane – podkreślił Piotr Więckowski. – Przyglądając się im, należy rozpoznać ich charakter i nastrój tak, jakbyśmy przyglądali się osobom w tłumie i próbowali rozpoznać znajomą i przyjazną nam postać.
Wystawa jest prezentacją obrazów pozornie identycznych. Ale to tylko pierwsze takie wrażenie. Po uważnym spojrzeniu okazuje się, że w tej – wydawałoby się – chaotycznej gmatwaninie linii odnajdujemy rozmaity ludzkie twarze, które wyrażają tak odmienne uczucia. Oglądanie tych dzieł przypomina trochę udział w popularnych kreskowych zagadkach, publikowanych w niektórych pismach, gdzie zadanie polega na wyszukaniu różnych elementów powtarzalnych. Trzeba się bardzo dobrze wpatrzeć w te prace. Raz konieczne jest zbliżenie się do faktury obrazu, innym razem – znaczne oddalenie, czasem – ustawienie się pod ostrym kątem. Całość sprawia wrażenie takie, jakby artysta chciał odbiorcy pokazać, jak bardzo współczesny człowiek jest zagubiony w „labiryncie ludzkich spraw” (że przytoczymy frazę z popularnej piosenki).
Robert Olszowski w roku  1995 ukończył Wydział Grafiki ASP  w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Andrzeja Pietscha. Ma na swoim kocie liczne sukcesy w konkursach plastycznych, udział w wielu wystawa w kraju i za granicą.

WARTO PRZECZYTAĆ

 "Na wystawę składa się cykl niezwykle oszczędnych, wręcz lapidarnych w formie, czarno-białych kompozycji. Na wszystkich pojawia się motyw - pozornie chaotyczna plątanina konturowych kresek, które nakładając się na siebie, tworzą jakby silnie zgeometryzowany labirynt. Dopiero widziane z bliska okazują się multiplikowanymi, nachodzącymi na siebie twarzami, i to mającymi oczy, brwi, usta... Co mogą one symbolizować? Być może wzajemną zależność i natłok spraw wypełniających naszą codzienność, gdzie przez to, że jedne są bardziej ważne, a inne mniej, te pierwsze przysłaniają drugie. A może wielowymiarowość ludzkiej natury, na którą rzutują nie tylko rozmaite emocje, lecz także cechy indywidualne? Albo też oznaczają one  wieloaspektowość życia, różnych punktów widzenia, postaw i zachowań, które składają się na obraz życia osadzonego w konkretnym czasie i przestrzeni? Na te pytania trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Prace Roberta Olszowskiego są bowiem jak łamigłówki, w których przyjemność czerpie się nie ze znalezienia odpowiedzi, ale z jej poszukiwania. Są jak intrygującą grą, wciągającą wciąż bardziej i bardziej. Co wyznacza kres? Jedynie nasza wyobraźnia." Napisała o tej wystawie Magdalena Zawisza w miesięczniku "Teraz" (05/2011).

 Fot. PG, Archiwum


Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.