Kalendarium

<< Maj 2018 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

MCK SOKÓŁ TV

8. Małopolskie Warsztaty dla Akustyków

8. Małopolskie Warsztaty dla Akustyków pn. "Człowiek, wiedza, twórcze działanie...".

Odsłon153Zobacz więcej ...
29. edycja Regionalnego Konkursu na Pisankę Ludową i Plastykę Obrzędową związaną z okresem Wielkanocy

Do udziału w Konkursie, którego głównym celem jest podtrzymywanie, kultywowanie ludowych ...

Odsłon202Zobacz więcej ...
Tradycja przez Pokolenia - Na Spiszu

TRADYCJA PRZEZ POKOLENIA to zainicjowany w 2013 cykl spotkań w formie ...

Odsłon270Zobacz więcej ...
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych PER ORGANO A QUATTRO MANI

I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych PER ORGANO A QUATTRO MANI 

Festiwal ...

Odsłon341Zobacz więcej ...
5. Studium Folklorystyczne - taniec Krakowiaków

Krótka relacja z egzaminu z tańca regionalnego Krakowiaków.

 

 

Odsłon500Zobacz więcej ...

Roberta Olszowskiego twarze uwięzione w labiryncie kresek czasu i przestrzeni

Roberta Olszowskiego twarze uwięzione w labiryncie kresek czasu i przestrzeni

Do końca września w Galerii SOKÓŁ można obejrzeć grafikę i malarstwo Roberta Olszowskiego, artysty urodzonego w Paczkowie na Dolnym Śląsku (polskie Carcassonne), absolwenta krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. „Czas i przestrzeń” taki tytuł nosi jego cykl obrazów. Autor w plątaninę kresek wpisuje dziesiątki uproszczonych ludzkich twarzy.

Twórca nie mógł przyjechać na otwarcie wystawy (31 sierpnia). W ostatniej chwili ważne powody rodzinne stanęły mu na przeszkodzie. Podczas wernisażu reprezentowali go: dyrektor Galerii Sztuki Współczesnej BWA SOKÓŁ Janusz Wójcik, kuratorka Ewa Rams oraz dr Piotr Więckowski, architekt, znawca plastyki, wykładowca w ASP w Krakowie.
 – Te twarze są zaskakująco różne, mimo że prawie w ten sam sposób podane – podkreślił Piotr Więckowski. – Przyglądając się im, należy rozpoznać ich charakter i nastrój tak, jakbyśmy przyglądali się osobom w tłumie i próbowali rozpoznać znajomą i przyjazną nam postać.
Wystawa jest prezentacją obrazów pozornie identycznych. Ale to tylko pierwsze takie wrażenie. Po uważnym spojrzeniu okazuje się, że w tej – wydawałoby się – chaotycznej gmatwaninie linii odnajdujemy rozmaity ludzkie twarze, które wyrażają tak odmienne uczucia. Oglądanie tych dzieł przypomina trochę udział w popularnych kreskowych zagadkach, publikowanych w niektórych pismach, gdzie zadanie polega na wyszukaniu różnych elementów powtarzalnych. Trzeba się bardzo dobrze wpatrzeć w te prace. Raz konieczne jest zbliżenie się do faktury obrazu, innym razem – znaczne oddalenie, czasem – ustawienie się pod ostrym kątem. Całość sprawia wrażenie takie, jakby artysta chciał odbiorcy pokazać, jak bardzo współczesny człowiek jest zagubiony w „labiryncie ludzkich spraw” (że przytoczymy frazę z popularnej piosenki).
Robert Olszowski w roku  1995 ukończył Wydział Grafiki ASP  w Krakowie. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Andrzeja Pietscha. Ma na swoim kocie liczne sukcesy w konkursach plastycznych, udział w wielu wystawa w kraju i za granicą.

WARTO PRZECZYTAĆ

 "Na wystawę składa się cykl niezwykle oszczędnych, wręcz lapidarnych w formie, czarno-białych kompozycji. Na wszystkich pojawia się motyw - pozornie chaotyczna plątanina konturowych kresek, które nakładając się na siebie, tworzą jakby silnie zgeometryzowany labirynt. Dopiero widziane z bliska okazują się multiplikowanymi, nachodzącymi na siebie twarzami, i to mającymi oczy, brwi, usta... Co mogą one symbolizować? Być może wzajemną zależność i natłok spraw wypełniających naszą codzienność, gdzie przez to, że jedne są bardziej ważne, a inne mniej, te pierwsze przysłaniają drugie. A może wielowymiarowość ludzkiej natury, na którą rzutują nie tylko rozmaite emocje, lecz także cechy indywidualne? Albo też oznaczają one  wieloaspektowość życia, różnych punktów widzenia, postaw i zachowań, które składają się na obraz życia osadzonego w konkretnym czasie i przestrzeni? Na te pytania trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Prace Roberta Olszowskiego są bowiem jak łamigłówki, w których przyjemność czerpie się nie ze znalezienia odpowiedzi, ale z jej poszukiwania. Są jak intrygującą grą, wciągającą wciąż bardziej i bardziej. Co wyznacza kres? Jedynie nasza wyobraźnia." Napisała o tej wystawie Magdalena Zawisza w miesięczniku "Teraz" (05/2011).

 Fot. PG, Archiwum


Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.