Kalendarium

<< Czerwiec 2018 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930

MCK SOKÓŁ TV

8. Małopolskie Warsztaty dla Akustyków

8. Małopolskie Warsztaty dla Akustyków pn. "Człowiek, wiedza, twórcze działanie...".

Odsłon254Zobacz więcej ...
29. edycja Regionalnego Konkursu na Pisankę Ludową i Plastykę Obrzędową związaną z okresem Wielkanocy

Do udziału w Konkursie, którego głównym celem jest podtrzymywanie, kultywowanie ludowych ...

Odsłon290Zobacz więcej ...
Tradycja przez Pokolenia - Na Spiszu

TRADYCJA PRZEZ POKOLENIA to zainicjowany w 2013 cykl spotkań w formie ...

Odsłon378Zobacz więcej ...
I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych PER ORGANO A QUATTRO MANI

I Międzynarodowy Konkurs Duetów Organowych PER ORGANO A QUATTRO MANI 

Festiwal ...

Odsłon430Zobacz więcej ...
5. Studium Folklorystyczne - taniec Krakowiaków

Krótka relacja z egzaminu z tańca regionalnego Krakowiaków.

 

 

Odsłon611Zobacz więcej ...

Tracz tarł tarcicę...

Tracz tarł tarcicę...

tak takt w takt, jak takt w takt, tarcicę tartak tarł, a dzieci z zespołu MAŁY GWOŹDZIEC, w drugi dzień Świąt Wielkanocnych, zaprosiły nas do izby. Pięknie malowana skrzynia, stół, piec, Najświętsza Panienka na ścianie. Przez okno zagląda Zamek w Melsztynie.

Pięknie wystrojone dziewczęta z pozdrowieniem bożym wchodzą do izby, gospodarz wita je serdecznie, zaprasza do jadła i do śpiewania. Dziewczęta zeszły się pomalować jajka, ambicja każe im się chwilę pokłócić, czyje jajko piękniej malowane. Gospodarz rozstrzyga, że wszystkie ładne. A dziewczęta, między którymi zapanował pokój, bawią się w „Chusteczkę haftowaną”.
Śwagier przerywa wybory, komu podarować chusteczkę, a rozbudza dziewczęcą ciekawość, przyniesioną heligonką.
Zza drzwi słychać „Miły gospodarzu wpuśćcie nas do izby...”
Chłopaki wprowadzają „tracza”. Prawdopodobnie szczyt ówczesnej myśli zabawkarskiej. Ten zwyczaj, już zapomniany, Krakowiacy z Pogórza Ciężkowickiego odnaleźli w opracowaniach Kolberga z połowy XIX wieku. Dzieci chodziły w drugi dzień świąt, w poniedziałek z lalką tracza. Chcą chleba i jaj, ale nie za darmo. Za śpiew, za historię opowiedzianą ku zabawie, z przymrużeniem oka, jak ta apostrofa do Judasza, sugerująca, że „Gdybyś Go był sprzedał i Panience Świętej, dałaby ci i pieniędzy więcej…” Wierszowane żarty, budzące śmiech, a cieszyć się przecież trzeba, boć to już została objawiona prawda o Zmartwychwstaniu.
Spodobała się gospodarzowi historia opowiedziana śpiewem. W zamian wytłumaczył dzieciom, skąd się wziął zwyczaj malowania jaj na Wielkanoc. Jako to św. Magdalena poszła do grobu, spotkała Pana, miała ze sobą kosz jaj i kiedy chciała przekonać Apostołów, że istotnie widziała Jezusa, pokazała im na dowód jaja, wszystkie stały się czerwone.
Dzieci tańczą w kółecko, pojawia się w środku chłopak z miotłą i zawieszonymi na niej butami, Szewczyk. Do tego momentu akompaniowała dzieciom babcia akordeonu czyli heligonka, ale przecież krakowska kapela to coś więcej, więc wchodzą do izby: trąbka, klarnet, dwoje skrzypiec i kontrabas. Kolejne dzieci podchodzą do kapeli i proszą o tańce: warszawianka, kulawa polka, walczyk… Na koniec oczywiście krakowiak. Tańczą starsze dzieci, ubrane po krakowsku, obok bawią się dzieci młodsze, dziewczyny w białych bluzkach, kwiecistych spódnicach, chłopaki w kożuszkach.
Zakończona niedawno w siedzibie MCK SOKÓŁ Międzynarodowa Konferencja ETNOPEDAGOGIKA A WSPÓŁCZESNA EDUKACJA DZIECI uświadomiła nam między innymi, że oto odbywa się zbadany naukowo proces przekazywania tańców z pokolenia na pokolenie. Dzieci siedzą i słuchają muzyki, to faza audialna. Biorąc pod uwagę, że i patrzą, przechodzą w fazę wizualną, a jest i moment, kiedy próbują tańczyć na boku, naśladując starszych i wchodząc niepostrzeżenie w fazę kinetyczną.
Będzie tego tańcowania!” - przerywa zabawę gospodarz, ale na kiełbaskę, jajeczka zasłużyli.

*****

Dzień się budzi na Litwie, słońce wstaje ze śpiewem dziewczęcym, ze słońcem wstają dzieci z zespołu GRANDINELE. I od razu w tany: podskoki, ukłony, stylizowane wyliczanki,  Dziewczęta ubrane w kraciaste spódnice i gorsety, chłopcy w kamizelkach i spodniach, wszystko w odcieniach zieleni, brązu, popieli i bieli, na głowach dziewcząt przepaski ozdobione wstążkami.
Kolejny taniec, chłopaki na konikach (głowa konia na kiju), dziewczęta w charakterze woźniców z batami w dłoniach. Kilka kolejnych tańców i popis wokalny solistki. Śpiew czysty, świadomy, widać, że nie amatorski. Taniec dziewcząt w wianuszkach. I motyw, który łączy występ Litwinów i Krakowiaków: miotła, dająca prawo do odtańczenia tańca solowego.
Radośnie, skocznie, trochę estradowo, ale dzieci pozostały dziećmi. A prawdziwa mądrość… wolna od względów ludzkich i obłudy…
Kamil Cyganik

Fot. PG

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.