Kalendarium

<< Listopad 2017 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

MCK SOKÓŁ TV

MY, MAŁOPOLANIE
MY, MAŁOPOLANIE - koncert laureatów 40. Małopolskiego Festiwalu ...
Odsłon63Zobacz więcej ...
III Kongres Kultury Regionów

III Kongres Kultury Regionów

NOWORODAK, czyli transmisyjna płodność dziedzictwa ...
Odsłon688Zobacz więcej ...
Karpaty OFFer 2017

IX Międzynarodowy Multimedialny Festiwal Sztuki - Małopolska Karpaty OFFer

Odsłon375Zobacz więcej ...
Konferencja prasowa

Konferencja prasowa przed koncertem Szczawnickiego Chóru Kameralnego

Odsłon376Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór 2017

25. Święto Dzieci Gór (18 filmów)

Odsłon614Zobacz więcej ...

Daj mi Twoje serce...

Daj mi Twoje serce...

XX Międzynarodowy Festiwal Święto Dzieci Gór uważam za otwarty!” – tak można by przetłumaczyć to pierwsze zawołanie trombity Józefa Brody, ale może też oznaczać: „Przyjdźcie i módlcie się! Wszyscy! Tak jak potraficie!” Bo dźwięk trombity melodią „Ojcze z niebios Boże Panie…” rozpoczyna nie tylko cały festiwal, ale i festiwalową mszę, która zawsze ma charakter nieco ekumeczniczny. Przyjeżdżają tu przecież dzieci wszystkich wyznań Świata.
 

Proboszcz bazyliki św. Małgorzaty ks. prałat Jan Piotrowski przywitał uczestników Festiwalu w 4 językach, po angielsku, po francusku, po hiszpańsku i po polsku. Główny celebrans mszy, ks. biskup Antoni Długosz z Częstochowy, przyznał, że kiedy patrzy na zgromadzone dzieci, czuje się, jakby mu ubyło 100 lat, jakby był ich rówieśnikiem. Zaprosił do uczestnictwa w Eucharystii ze świadomością, że wszyscy ją odprawiamy.
Ewangelia odczytana przez księdza biskupa „od dzieci” oraz wygłoszona przez niego homilia miały – by tak rzec – charakter multimedialny. Biskup Antoni mówił, śpiewał a wszystko to ilustrował obrazkami.
- Cieszymy się – mówił ks. biskup, - kiedy jesteśmy w  rodzinie. Rodziny zakłada Pan Jezus, bo pragnie, abyśmy tworzyli jeden Kościół. Dlatego Wojciech Młynarski Śpiewa „Nie ma jak u mamy /…/ kto nie wierzy, robi błąd…”
A potem kaznodzieja „wspominał” czas, kiedy byliśmy mali, zaraz po urodzeniu, a rodzice myśleli: „synu córko, kim zostaniesz, co z ciebie wyrośnie?” A potem był czas, pierwszych prób artystycznych, śpiewu, tańca. Czas katechezy w szkole i poznawania prawdy o Jezusie, który pragnie dla nas wszystkich tylko jednego: byśmy - będąc jego braćmi i siostrami - tworzyli jedną rodzinę. Na krzyżu pokazał, jak bardzo nas kocha. Ksiądz biskup przypomniał, że jedną z form modlitwy dla nas bardzo ważna jest piosenka. I natychmiast udowodnił to śpiewając „Kto Śpiewa na chwałę Pana, to jakby się modlił dwa razy…”.
Kolejne słowa i obrazki pokazywane przez kaznodzieję mówiły o tym, że „Szczególną więź przeżywamy z Jezusem na mszy świętej. Zaprasza nas do stołu ołtarzowego. Dlatego za chwilę przeżyjemy wielkie spotkanie z Jezusem w  komunii. Przeżyjemy niebo na ziemi. Jezus stanie się naszą własnością. Dlatego śpiewamy często, może snobistyczną piosenkę: Panie Jezu zabierzemy cię do domy, Panie Jezu nie oddamy Cię nikomu…”.
Teraz na zdjęciach pojawił się Karol Wojtyła z czasów, kiedy jeszcze marzył, by zostać aktorem. Mimo, że stało się inaczej, i  stał się aktorem bożym, nigdy nie zapomniał o swoich artystycznych talentach, często śpiewając „Góralu, czy ci nie żal…” i „Pan kiedyś stanął nad brzegiem…
Duchowny zachęcał na koniec, byśmy - mimo pragnień by zostać znanym aktorem, czy sportowcem, - pamiętali, rozwijając swoje talenty, o  jednym: trzeba solidnie pracować nad sobą, by usuwać zło ze swojego życia. Bo Jezus - zatroskany o nas - mówi, że chce być dobrym pasterzem. Chce nas kochać i nawet życie swoje za nas oddaje. Niech naszą modlitwą stanie się wołanie św. Faustyny Kowalskiej: Daj mi Twoje oczy, abym patrzyła nimi na ludzi, Twoje dłonie, bym czyniła dobro, i serce, bym kochała.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że organizatorzy Święta Dzieci Gór już sobie w jakiejś cząstce taki serce wymodlili…


****
Przywitanie władz Nowego Sącza z uczestnikami festiwalu po raz pierwszy odbyło się w sali Romana Sichrawy w siedzibie MCK SOKÓŁ. Po raz pierwszy tutaj odezwała się trombita Józefa Brody. Przedstawicieli 11. zespołów, (Litwa była oczekiwana w godzinach popołudniowych) przywitali: radni Sejmiku Małopolskiego: Marta Mordarska i  Leszek Zegzda, wiceprezydent Nowego Sącza Bożena Jawor, przewodniczący Rady Miasta Jerzy Wituszyński, a także Ryszard Paradowski reprezentujący Zarząd Powiatu Nowosądeckiego.
Prezydent Bożena Jawor usprawiedliwiła, dlaczego spotkanie nie odbywa się w Ratuszu: - Ratusz ma sto dziesięć lat, podłoga jest w bardzo złym stanie, i władze zostały zobowiązane do jej wymiany. Mimo, że powitanie nie mogło się w  związku z tym odbyć w siedzibie władz Miasta, każda grupa będzie mogła wejść do Ratusza przy okazji koncertów na Rynku. Serdecznie witam tych gości którzy przyjechali kilka tysięcy kilometrów i tych którzy kilkadziesiąt. Przy okazji jubileuszowego festiwalu muszę powiedzieć jedno: nie byłoby was tutaj, gdyby 20 lat temu pan dyrektor Malczak i  osoby z jego otoczenia nie mieli odwagi podjąć tej decyzji. Gdyby nie miał tej odwagi ówczesny prezydent Nowego Sącza, Leszek Zegzda. Chwała wam za to, gdyż jest to najlepsza promocja naszego ukochanego miasta. Wszystkim gościom życzę: czujcie się tu jak w domu. Wiem, że spotkacie się z wielką serdecznością, a dziś na koncercie przywita was tłum sądeczan.
Leszek Zegzda: - Festiwal ma ugruntowaną pozycję w  mieście i całym regionie. Żeby móc się cieszyć taką pozycją, trzeba na nią pracować 20 lat, z dnia na dzień się jej nie osiąga. Gratulacje dla tych, którzy przez te 20 lat na pozycję festiwalu pracowali. Na koniec osobista refleksja: większość z nas była świadkami narodzin festiwalu, znaczy to, że zaczynamy być seniorami. Niech będzie to świadectwem dojrzałości festiwalu i w pewnym sensie – naszej. 20 lat temu prowadziliśmy na koncerty nasze dzieci, dziś prowadzimy wnuki.
Antoni Malczak podzielił się spostrzeżeniem, że region nowosądecki jest najprężniej rozwijającym się w Polsce pod względem folkloru i edukacji etnograficznej. Przykładem tego może być zespół Małe Rożnowioki, który powstał trzy lata temu, a dziś jest gospodarzem Święta Dzieci Gór.
Ryszard Paradowski, wywołany niejako spostrzeżeniami dyrektora Malczaka, podzielił się bardzo osobistymi refleksjami: - Przez wiele lat byłem członkiem zespołu, jeździłem na festiwale. To były najpiękniejsze dni w moim życiu. Kiedy rozpoczynałem swoją aktywność, byłem taki, jak najmłodsze osoby, siedzące na tej sali. Potem na studiach i jako dorosły człowiek, jeździłem z zespołami po różnych krajach. I chciałbym, żebyście wyjechali stąd z takimi wrażeniami, z  jakimi ja wyjeżdżałem z tamtych festiwali.
Przewodnicząca Rady Artystycznej Aleksandra Szurmiak–Bogucka zaczęła swe tradycyjne już podziękowanie – jak przystało na etnomuzykologa – od śpiewu skierowanego do dyrektora Antoniego Malczaka: - Witaj gospodarzu, witaj gospodarzu, cóż my ci powiemy… I dalej mówiła: - Pamiętam początki, kiedy tworzyliśmy, myśleliśmy, co jeszcze. Kiedy zrealizowałeś ten najwspanialszy pomysł. Jesteśmy ci za to bardzo wdzięczni, bo możemy się dzięki temu spotykać z całym światem i to światem najpiękniejszym, bo dziecięcym. Życzymy ci, żeby ten 20. Festiwal był jak ten pierwszy, pełen nadziei i pełen jasnej przyszłości. Bardzo dziękujemy Małgorzacie Kalarus. Bez jej działania nie byłoby nas tu wszystkich. To jest prawdziwy trud organizowania tak wspaniałej imprezy.
Ścieżki wszystkich uczestników spotkają się teraz podczas korowodu i koncertu inauguracyjnego…
Kamil Cyganik

Fot. PG

Msza w balizyce

Spotkanie w MCK SOKÓŁ

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.