Kalendarium

<< Listopad 2017 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

MCK SOKÓŁ TV

MY, MAŁOPOLANIE
MY, MAŁOPOLANIE - koncert laureatów 40. Małopolskiego Festiwalu ...
Odsłon52Zobacz więcej ...
III Kongres Kultury Regionów

III Kongres Kultury Regionów

NOWORODAK, czyli transmisyjna płodność dziedzictwa ...
Odsłon682Zobacz więcej ...
Karpaty OFFer 2017

IX Międzynarodowy Multimedialny Festiwal Sztuki - Małopolska Karpaty OFFer

Odsłon369Zobacz więcej ...
Konferencja prasowa

Konferencja prasowa przed koncertem Szczawnickiego Chóru Kameralnego

Odsłon370Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór 2017

25. Święto Dzieci Gór (18 filmów)

Odsłon608Zobacz więcej ...

Kabaretowe Zaduszki Ergo z Krzysztofem Daukszewiczem w roli głównej

Kabaretowe Zaduszki Ergo z Krzysztofem Daukszewiczem w roli głównej

"Szanujmy wspomnienia, wspomnienia są zawsze bez wad" -  śpiewali przed laty Skaldowie. Te słowa mają głęboki sens szczególnie, kiedy wspomina się ludzi, których już z nami nie ma… Takie było też założenie Kabaretu Ergo, który w ramach XXI Festiwalu Iubilaei Cantus przygotował Zaduszki Kabaretowe, a gościem honorowym uczynił nie widzianego w Nowym Sączu od lat Krzysztofa Daukszewicza. Wielu uczestnikom tego widowiska łezka się w oku zakręciła, gdy słuchali starych znakomitych piosenek, kiedy słyszeli nazwiska przyjaciół, którzy „już się minęli”…

Leszek Bolanowski zaprosił do MCK SOKÓŁ sądeckich artystów związanych z kabaretami: Lach, Za, Druga Zmiana i Chwieje. Przybyli więc i wystąpili na scenie: Jan Adamski, Zenon Załubski, Jagoda Pietruszkówna, Renata Pasiut, Andrzej Krupczyński, Witold Szymański, Bogusław Latacz, Marek Surowiak. Kabaret Ergo reprezentowali: Leszek Bolanowski, Olga Bolanowska, Ewa Dubińska, Franciszek Palka, Małgorzata Biel, Krzysztof Biel, Andrzej Józefowski, Marek Czechowski i Paweł Ferenc. Zaś do kabaretowego apelu zostali przywołani: Bogumił Bobek Ciuła, Wojciech Dębicki, Roman Groszek, Andrzej Horoszkiewicz, Jan Dąbrowski,  Bogusław Cebula, Stanisław Choczewski, Leszek Patronik, Sławek Buchcic, Jacek Szymański i Mariusz Pikuła.
Wzruszająco zabrzmiała m.in. słynna „Ballada o marynarzach z Titanica” Andrzeja Górszczyka (Kabaret Lach). Nikt tak nie potrafi jej wykonać jak Zenon Załubski (wersja oryginalna, podstawowa tej piosenki, nie ma lepszej!). Cała sala mu wtórowała, szczególnie w refrenach: „Bo gdy Titanic tonął, to też orkiestra grała”… Jan Adamski opowiedział o swojej przyjaźni ze Sławkiem Buchcicem i o okolicznościach powstania jego najbardziej znanej piosenki „We wtorek w schronisku po sezonie”, które fragment wykonał, a później odczytał napisane przez siebie „Epitafium”. Długo wspominano osobę, po osobie, m.in. zmarłego w roku 2014 naszego kolegę z MCK SOKÓŁ Jana Dąbrowskiego (pseudonim Flakon), wspaniałego akustyka. Pozostała na placu boju trójka Chwiejów ustawiła na scenie zdjęcia swojego kolegi  śp. Jacka Szymańskiego
W drugiej części wieczoru pojawił się Krzysztof Daukszewicz, który niegdyś w Nowym Sączu czuł się jak u siebie w domu, przyjaźnił się z naszymi kabaretami, występował tutaj po kilka razy w roku. Przez kilkanaście lat jednak go u nas nie było. Artysta, bardziej dziś znany z występów w „Szkle Kontaktowym” TVN, przypomniał starą piosenkę „Zadupie”, która została napisana właśnie u nas. Jak za dawnych lat wygłosił monolog „Jaśnie wielmożny panie hrabio” (oczywiście z odniesieniem do tegorocznych wydarzeń politycznych). I jemu udzielił się zaduszkowy nastrój. Wspomniał więc kilku sądeckich druhów, którzy już odeszli, ale też Jonasza Koftę i Jana Kreczmara, z którymi m.in. bywał „na Kramie” w Myślcu koło Starego Sącza i którym poświęcił piękną piosenkę. Było więc lirycznie, ale i satyrycznie, śmiesznie. Bo tak powinno być w dobrym kabarecie.
Finał - jak zawsze - uroczysty. Franciszek Palka (jako solista) i wszyscy uczestnicy koncertu odśpiewali „Dumkę dla Jerzego”, niegdyś dedykowaną reżyserowi Jerzemu Hoffmanowi, ale później na przestrzeni wielu lat wykonywaną na zakończenie „Benefisów Sądeckich”, organizowanych przez Ergo.
 

W pieśni się zanurzyć jak w bukiecie bzu
Pieśnią się zadurzyć do utraty tchu
Pieśń kochajmy aż do zgrania
Aż do cna, do zwariowania
Żeby nie zapomnieć niegdysiejszych snów!
Jeśli pieśnią się nie wzruszasz
To wyzionie ducha dusza
Skończy się na zawsze
zapomniany cud.

 

Fot. PG



 

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.