Kalendarium

<< Listopad 2017 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

MCK SOKÓŁ TV

MY, MAŁOPOLANIE
MY, MAŁOPOLANIE - koncert laureatów 40. Małopolskiego Festiwalu ...
Odsłon64Zobacz więcej ...
III Kongres Kultury Regionów

III Kongres Kultury Regionów

NOWORODAK, czyli transmisyjna płodność dziedzictwa ...
Odsłon689Zobacz więcej ...
Karpaty OFFer 2017

IX Międzynarodowy Multimedialny Festiwal Sztuki - Małopolska Karpaty OFFer

Odsłon376Zobacz więcej ...
Konferencja prasowa

Konferencja prasowa przed koncertem Szczawnickiego Chóru Kameralnego

Odsłon376Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór 2017

25. Święto Dzieci Gór (18 filmów)

Odsłon614Zobacz więcej ...

Michał Jagiełło: - Jesteś tym, za kogo się uważasz!

Michał Jagiełło: - Jesteś tym, za kogo się uważasz!

Michał Jagiełło był gościem Małopolskiego Centrum Kultury SOKÓŁ i Towarzystwa Literackie im. Cypriana Norwida. Wieczór zatytułowany „Biurko na Orlej Perci” odbył się we wtorek w sali im. Romana Sichrawy. Znany pisarz, poeta, eseista, ratownik górski, taternik i alpinista, przed laty - wiceminister kultury i sztuki, były dyrektor Biblioteki Narodowej, długo opowiadał o sobie, swojej pracy i dzielił się przemyśleniami. Spotkanie prowadził Witold Kaliński.

- Przede wszystkim dziękuję tym wszystkim dobrym duchom, które zdecydowały, żeby mnie tutaj do Nowego Sącza zaprosić – powiedział na wstępie Michał Jagiełło, patrząc w kierunku Witolda Kalińskiego i dyrektora Antoniego Malczaka. - Jestem wzruszony tak liczną obecnością Państwa. W samej Bibliotece Narodowej prowadziłem 174 Salony Pisarzy. Czwarty sezon prowadzę w Bibliotece Śląskiej Salon Literacki. I wiem, jak to nigdy nie wiadomo, czy przyjdzie 5 osób, czy 35… Dlatego jestem autentycznie wzruszony, że poświęcacie Państwo swój czas. Zacznę od tego, co jest dla mnie najważniejsze, mianowicie – jestem chłopskim synem, z maleńkiej wioski Janikowice, 7 km od Racławic, tych Racławic od bitwy, jakieś 30 km na północny wschód od Krakowa. To moje pochodzenie z kmiecej rodziny mnie ukształtowało. Jako nastoletni chłopiec usłyszałem od dziadka Antoniego Jagiełły: pamiętaj se wnuku, jakie nosisz nazwisko! Popatrz, nie mam na to żadnych papierów, ale mój dziadek powiedział mi, że my pochodzimy z Litwinów. Kiedyś tam kiedyś jeden z naszych przodków wywędrował z jakimś litewskim panem do centralnej Polski i stał się Polakiem. A mówię ci to dlatego, żebyś sobie przemyślał. Popatrz, jakby nasz przodek nie zrobił tego kroku do Polski, to byłbyś Litwinem. Jakby poszedł do Nawaharodka – skąd prosty chłop znał białoruska wersję Nowogrodka? – to byłbyś Białorusem, a jakby poszedł do Żytomierza – to byłbyś Ukraińcem. Ale pamiętaj, jak ktoś będzie ci mówił, że nie jesteś Polakiem, skocz mu do gardła. Nazwisko nie jest kupione. Ja słyszałem te słowa jako nastolatek i one mnie ukształtowały.
Tak rozpoczął swoją opowieść bohater wieczoru. A  że gawędziarzem jest wybornym, a przy tym swoim życiorysem mógłby obdzielić kilka osób, więc czas szybko płynął. Sądeczanie słuchali Jagiełłowych historii z zapartym tchem. Mówił o swoich studiach na UJ (filologia polska, m.in. u prof. Stanisława Pigonia), o wczesnym zauroczeniu górami, szczególnie Tatrami, o pracy ratownika GOPR i TOPR (był nawet naczelnikiem), o niesieniu pomocy turystom, o serii publikacji na ten temat. Sporo uwagi poświęcił swojemu wiceministrowaniu „w kulturze” (osiem lat – sześć rządów RP). Szczególnie ciekawe były wywody na temat mniejszości narodowych w Polsce, np. na temat Łemków (jedni uważają się za Ukraińców, drudzy za Łemków – osobną nację), na temat Ślązaków i Kaszubów. – Jesteś tym, za kogo się uważasz. Może tak być, że człowiek ma dwie tożsamości narodowe – podkreślił.
Przypomniał też, że przez 14 lat był członkiem PZPR: - To kawałek mojego życia, wystąpiłem z partii po ogłoszeniu stanu wojennego, ale nigdy się nie wypieram tej przynależności, tak jak zawsze powtarzam, że jestem ateistą!
Czytał też Michał Jagiełło swoją poezję z tomiku „Sosna i pies. Poemat z zagrody” oraz z pięknego albumu „Tatry. Koncert na dwóch”. Jego 25 „tatrzańskich” wierszy zostało zilustrowanych  pięćdziesięcioma czterema artystycznymi fotografiami (obrazami)  Krzysztofa Wojnarowskiego.
Później był czas na pytania i odpowiedzi. Nauczyciel Andrzej Ignaczak przypomniał, że w latach 60. dwóch studentów polonistyki z UJ miało pedagogiczną praktykę w I LO im. Jana Długosza w Nowym Sączu, u niezapomnianego Antoniego Sitka. Jednym był… Leszek Mazan, a drugim - Michał Jagiełło. Ten ostatni to – oczywiście – potwierdził, mówiąc że świetnie pamięta ten czas, tę szkołę i profesora.
Po spotkaniu autor podpisywał swoje książki i - już tak bardziej prywatnie - rozmawiał z uczestnikami spotkania.


*Warto wiedzieć*
 

Fot. PG


 

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.