Kalendarium

<< Listopad 2017 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

MCK SOKÓŁ TV

MY, MAŁOPOLANIE
MY, MAŁOPOLANIE - koncert laureatów 40. Małopolskiego Festiwalu ...
Odsłon69Zobacz więcej ...
III Kongres Kultury Regionów

III Kongres Kultury Regionów

NOWORODAK, czyli transmisyjna płodność dziedzictwa ...
Odsłon698Zobacz więcej ...
Karpaty OFFer 2017

IX Międzynarodowy Multimedialny Festiwal Sztuki - Małopolska Karpaty OFFer

Odsłon379Zobacz więcej ...
Konferencja prasowa

Konferencja prasowa przed koncertem Szczawnickiego Chóru Kameralnego

Odsłon382Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór 2017

25. Święto Dzieci Gór (18 filmów)

Odsłon618Zobacz więcej ...

UCZ SIĘ UCZ, BO DO ŹRÓDŁA TO KLUCZ - 30 lat Seminarium Folklorystycznego w Limanowej

Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu już w latach 70-tych, wtedy jako Wojewódzki Ośrodek Kultury, dostrzegając bogactwo ruchu folklorystycznego w ówczesnym województwie oraz związaną z nim armię ludzi postanowiło zająć się tym problemem. Było to szczególnie ważne na tym właśnie terenie, gdzie wielość i aktywność kulturowa regionów etnograficznych jest ewenementem w skali kraju.
Kiedy w 1976 r. rozpocząłem pracę jako etnograf, tym, co zwróciło moją szczególną uwagę - poza olbrzymią ilością cennych kulturowo różnych form artystycznych oraz żywotnością tradycji w poszczególnych regionach - była niewystarczająco przygotowana merytorycznie kadra instruktorska. Jednorazowe spotkania warsztatowe przy okazji, nielicznych wówczas, imprez nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Programy wielu zespołów regionalnych, mniejszych grup folklorystycznych, czy indywidualnych wykonawców, mimo często dobrego ich poziomu artystycznego – nie odpowiadały prawdzie etnograficznej. Kierownictwo instytucji stanęło przed koniecznością rozpoczęcia systematycznych szkoleń. Decyzję przyspieszyła dobra współpraca Wojewódzkiego Ośrodka Kultury z Limanowskim Domem Kultury, którego ówczesnym dyrektorem był Jerzy Obrzut - człowiek o dużej wyobraźni, szczególnej aktywności, ale nade wszystko doceniający tradycyjne dziedzictwo kulturowe wsi. Nie bez znaczenia była również dobra baza Limanowskiego Domu Kultury nadająca się do tego typu szkoleń i stosunkowo nieduża odległość od Nowego Sącza. Szczęśliwie odbywała się tam już, każdej jesieni, Limanowska Słaza - przegląd dorobku zespołów regionalnych, muzyk, instrumentalistów, śpiewaków i gawędziarzy Ziemi Limanowskiej.
To stanowiło dobrą lekcję poglądową dla instruktorów.

Tym sposobem w 1978 roku zostało zainicjowanie pierwsze Seminarium Folklorystyczne, od początku pomyślane jako cykliczne, kilkudniowe szkolenie równoległe do Limanowskiej Slazy. Uczestnicy szkolenia w godzinach przedpołudniowych słuchali wykładów, brali udział w dyskusjach, zaś po południu konfrontowali występy grup. Sprawą naczelną - jak przy każdym szkoleniu - są specjaliści do których nie zawsze łatwo dotrzeć. Nadrzędnym celem organizacji limanowskiego Seminarium od początku było przekazanie jego adeptom możliwie szerokiej wiedzy z różnych dziedzin folkloru, tak by byli oni nie tylko świadomymi instruktorami ale by w przyszłości mogli swoją wiedzą dzielić się ze swoimi następcami. Wcześniejsze osobiste a później instytucjonalne kontakty ze środowiskiem naukowym Krakowa pozwoliły nawiązać współpracę - jak się później okazało - z najwybitniejszymi specjalistami poszczególnych dziedzin folkloru.

Etnograf - prof. Roman Reinfuss mógł długo mówić o autentyczności zjawiska, dialektolog - prof. Józef Bubak był jednym z najlepszych specjalistów w kraju od gwar karpackich i niedoścignioną duszą towarzystwa. A cóż powiedzieć o kuratorze Zdzisławie Szewczyku owianym legendami, niewątpliwie jednym z najwybitniejszych znawców stroju w Polsce. Wszyscy Oni przeszli już do historii. Etnomuzykolog - pani redaktor Aleksandra Szurmiak-Bogucka to najlepszy specjalista w kraju od zagadnień muzyki ludowej grup karpackich.

Nie sposób wyobrazić sobie szczegółów muzycznych na spotkaniach warsztatowych bez Pani Oli. A etnochoreograf Pani Janeczka Kalicińska?, która nie tylko interesująco potrafi mówić o rysunku tańca i problemach sceny, ale gdy zajdzie konieczność sama wywija hołubce. Po śmierci prof. Reinfussa grono wykładowców od strony etnograficznej zasiliła Pani dr Krystyna Kwaśniewicz, która z charakterystycznym dla siebie ciepłem jak mało kto potrafi mówić o obrzędach i obyczajach polskiej wsi. To grono zdecydowało się kiedyś na wieloletnią współpracę z nami. Seminaria początkowo trwały trzy, a od 1982 roku - cztery dni. Pierwsze i drugie poświęcone było sprawom ogólnym, związanym z zespołami regionalnymi. Mowa była o strojach, reżyserii widowisk, gwarze, wprowadzaniu melodii ludowych do programów i układach tanecznych. Nie precyzowano jeszcze tematów szczegółowych. Po doświadczeniach dwóch pierwszych szkoleń, organizatorzy i uczestnicy uznali za konieczne kompleksowe omawianie problemów folkloru w odniesieniu do poszczególnych regionów.

O potrzebie tego rodzaju szkoleń świadczy ciągłe zainteresowanie ich uczestników. Pierwsze dwa seminaria zgromadziły ponad 40 osób z byłego województwa nowosądeckiego. Już na trzecim - poświęconym całościowo jednemu regionowi - uczestniczyło 65 seminarzystów. Rekordowymi pod tym względem były lata 1985 - 1987 oraz lata 2006 - 2009, gdzie seminaria limanowskie - poświęcone góralom podhalańskim, zagórzańskim, problematyce dziecka w folklorze, Krakowiakom, Lachom Sądeckim,  góralom łącko-kamienickim oraz spiskim  - gromadziły ponad 100 osób. Z całą pewnością przyczyniło się do tego trzyletnie Studium Folklorystyczne, uruchomione w 1985 roku przez WOK w Nowym Sączu, którego absolwenci systematycznie brali udział w szkoleniach a także duży udział instruktorów z terenu kraju.

Lata transformacji i zmiany ekonomiczne spowodowały, że w latach 1988, 1989 i 1991 seminaria nie były organizowane. Od połowy lat 90-tych naszymi seminariami zaczęli interesować się instruktorzy z kraju i dzisiaj praktycznie w 70% są jego uczestnikami. Łącznie w 30 seminariach wzięło udział 1950 osób  z całej Polski. Limanowa stała się więc centrum doskonalenia kadry folklorystycznej nie tylko w województwie małopolskim. Nie bez powodu mówi się od wielu lat w kraju o szkole krakowsko-sądeckiej w podejściu do ochrony i prezentacji folkloru. Poza całym bagażem przekazanej na seminariach wiedzy ważną jego rolą jest integracja środowiska instruktorskiego. Tradycja sięga początku lat 80-tych, kiedy to instruktorzy i wykładowcy po ostatnim, sobotnim koncercie Słazy często blisko północy - ze względu na skromniejsze warunki lokalowe - gromadzili się na korytarzach domu hotelowego, wymieniali doświadczenia  a następnie przy spontanicznie skompletowanej muzyce, improwizowanych przyśpiewkach i tańcach bawili się do białego rana. Do dzisiaj obserwuję kontynuację przyjaźni z tego okresu.

Specyficzny koloryt i atmosfera seminarium wiąże się nierozdzielnie z przeglądem Limanowskiej Słazy, gdzie zarówno pracownicy Limanowskiego Domu Kultury jak jej uczestnicy tworzą niepowtarzalną atmosferę. Wielu seminarzystów było i jest uczestnikami Słazy. Choćby godny wspomnienia świętej pamięci Stanisław Ciężadlik z Mszany Dolnej, który, by wyrazić to co mu w duszy grało, nie przejmował się dyscypliną czasową obowiązują na scenie. Brylował i nadal bryluje współtworzący Słazę i jej atmosferę Marian Wojtowicz - pedagog, tancerz, improwizator ale przede wszystkim utalentowany konferansjer, w inteligentny sposób operujący humorem i ludowym dowcipem. To z nim moje koleżanki z pracy Zosia Skwarło, Jadzia Adamczyk i Ania Turewicz, wymyśliły - w ostatnich latach, na zakończenie Seminarium - programy kabaretowe LIMAFOLK - i prowadzą je na scenie wraz z uczestnikami seminarium. Corocznie prezentowane kabaretowe programy, w specyficzny i dowcipny sposób traktujące o folklorze, dedykowane są limanowskiej publiczności.

Wiele wydarzyło się przez lata Słazy i Seminarium - które są gałęziami tego samego drzewa - wielu ludzi już bezpowrotnie odeszło, ale rozpoczęte przyjaźnie i dostrzeżone piękno dawnej kultury - dzięki limanowskim spotkaniom - mogą wciąż żyć.


Benedykt Kafel - etnograf Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ w Nowym Sączu
Nowy Sącz, październik 2010 r.
Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.