
JERZY STUHR - jeden człowiek, wiele zawodów
Na I Festiwalu Filmowym LUDZIE KINA gościliśmy aktora i reżysera teatralnego i filmowego, a także scenarzystę — to wszystko zawody Jerzego Stuhra, a jest ich znacznie więcej. Studenci znają go jako również jako swego profesora i rektora krakowskiej PWST, publiczność pamięta z wielu legendarnych dziś wystąpień estradowych, a telewidzowie nie tylko ze znakomitych spektakli teatru TV, ale też z autorskiego magazynu, w którym wraz ze swymi gośćmi komentował zjawiska współczesnej kultury.
W książce „Udawać naprawdę” wśród wielu zdań komentujących i analizujących zawód aktora, Jerzy Stuhr powiedział m.in.: „Aktorstwo to również sztuka fascynowania ludzi. Całe życie uczymy się, jak to zrobić, jak zaskoczyć” oraz: „Tylko wtedy warto mi się brać za jakąś rzecz, gdy postawi mnie przed – choćby minimalnym – nowym zadaniem”. I nietrudno zauważyć, że zarówno aktorską umiejętność zaskakiwania widza, jak i zasadę ciągłego mierzenia się z nowymi wyzwaniami, od lat realizuje w swej pracy bardzo konsekwentnie.
W trakcie festiwalu widzowie mieli możność przypomnieć sobie najważniejsze i najciekawsze z fiilmowych i telewizyjnych dokonań artystycznych Artysty. Podziwialiśmy Jerzego Stuhra w dramatach i komediach, w reżyserii wybitnych filmowców oraz w jego własnych filmach autorskich.
Zainteresowani mieli okazję włączyć się do dyskusji poświęconej zmianom generacyjnym w polskiej kinematografii. Dyskutowali - oprócz głównego bohatera - dwaj zaproszeni goście: Feliks Falk i Przemysław Wojcieszek, a zatem przedstawiciele dwóch pokoleń reżyserów pracujących z Jerzym Stuhrem.
Na scenie aktor zaprezentował legendarny monodram, z którym objechał cały świat, a z którym występuje dziś już bardzo rzadko, przy wyjątkowych okazjach, a mianowicie KONTRABASISTĘ. Tragikomiczna, dramaturgiczna perła w jego wykonaniu podbiła festiwalową publiczność, o czym Jerzy Stuhr miał okazję przekonać się na finałowym spotkaniu zamykającym festiwalu. Przeciągnęło się ono poza godzinę 22:00. Nie było końca pytaniom z sali, a także pełnym humoru jak również poważnej refleksji odpowiedziom Artysty. Słuchaliśmy wspomnień z wielu lat pracy (w tym egzotycznych tras z KONTRABASISTĄ), kapitalnych anegdot, a także planów na przyszłość, w tym kolejnego autorskiego filmu zatytułowanego KOROWÓD .
Swego czasu publiczność i krytyków we Włoszech (gdzie Jerzy Stuhr od lat pracuje z sukcesami na scenie i w filmie oraz jako pedagog) zaskoczyły późno przez nich odkryte komedie z Jerzym Stuhrem, bo znali go jako aktora dramatycznego. Polską publiczność po zdecydowanym odwrocie od ról komediowych na rzecz poważnych tematów i dyskusji podejmowanych w swych filmach i spektaklach TV, ponownie rozbawił do łez brawurowo dubbingując słynnego osła w amerykańskim przeboju. Nadal zatem zaskakuje i fascynuje widzów. Twórca, który osiągnął pozycję mistrza, nie spoczywa na laurach, lecz zachowując świeżość spojrzenia, czujnie obserwuje rzeczywistość i wciąż ją komentuje pozwalając publiczności mieć nadzieję, że polskie kino „myślące” wciąż istnieje.
Bardzo się cieszymy, ze I Festiwal Filmowy LUDZIE KINA, Jerzy Stuhr uznał za wydarzenie warte zaangażowania.

































