Kalendarium

<< Październik 2018 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031

MCK SOKÓŁ TV

IV Kongres Kultury Regionów

IV Kongres Kultury Regionów - zwiastun

Odsłon126Zobacz więcej ...
8. Festiwal KinoJazda 2018 - relacja

8. Festiwal KinoJazda 2018 - relacja

Odsłon38Zobacz więcej ...
Koncerty Wolności - relacja

9 września w pięciu miejscowościach Małopolski: Brzesku, Dobczycach, ...

Odsłon81Zobacz więcej ...
IV Zjazd Karpacki

IV ZJAZD KARPACKI w 80. rocznicę Święta Gór w Nowym Sączu - wydarzenie ...

Odsłon192Zobacz więcej ...
5 edycja Studium Kapelmistrzowskiego - egzamin

Zainaugurowaną we wrześniu 2016 roku 5 edycję Studium Kapelmistrzowskiego ukończyło 23 absolwentów, ...

Odsłon96Zobacz więcej ...

WARTO ZOBACZYĆ...

Czymże byłby krajobraz Beskidu Niskiego pozbawiony uroku starych drewnianych cerkiewek! Są one najbardziej malowniczym dziełem ludowego budownictwa. Wznosili je Łemkowie, wyznawcy Kościoła wschodniego, najpierw prawosławnego, następnie Kościoła katolickiego obrządku wschodniego (unickiego), a od końca XVIII w. greckokatolickiego.

Ogromna ich część uległa zniszczeniu już w okresie powojennym. Po wysiedleniu rdzennej ludności, pozostawione w opustoszałych wsiach cerkwie najczęściej po prostu rozbierano na materiał budowlany lub opał. Niektóre upadały same, pozbawione zabezpieczenia i konserwacji, inne niszczały pełniąc rolę magazynów lub składów. Stosunkowo najwięcej obiektów przetrwało na zachodniej Łemkowszczyźnie, co wiązało się z szybkim ponownym zasiedlaniem tej części regionu – większość cerkwi przejęły nowo powstałe parafie rzymskokatolickie.
Najbardziej charakterystycznym typem cerkwi w Beskidzie Niskim jest typ zachodniołemkowski. Cerkwie zachodniołemkowskie są drewniane, trójdzielne, konstrukcji zrębowej. Nawa jest najszersza i zdecydowanie dominuje w bryle. Sanktuarium i nawa pokryte są łamanymi dachami brogowymi. Babiniec natomiast przykrywano stropem płaskim i nad nim budowano wieżę. Była ona konstrukcji słupowej, oszalowana gontem lub deskami, zwieńczona charakterystyczną izbicą (formą wywodzącą się ze średniowiecznych hurdycji – drewnianych ganków nadwieszanych na szczytach architektury obronnej). Zwyczaj budowania takich wież-dzwonnic jest stosunkowo późny i często dobudowywano je do obiektów już istniejących. Pojawiły się one w budowlach cerkiewnych w XVII w. wraz z upowszechnieniem się tego typu wież w architekturze kościelnej Małopolski. (Wcześniejsze, XVI-wieczne cerkwie były z reguły bezwieżowe). Dachy wszystkich trzech części zwieńczone są wieżyczkami z baniastymi hełmami. Na każdej wieżyczce umieszczano kuty krzyż. Często motyw krzyża był zwielokrotniony przez umieszczenie na końcach ramion i w miejscach ich przecięcia kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu małych krzyżyków, tworzących misterną koronkę o niepowtarzalnym rysunku. Klasyczny, jeden z najpiękniejszych przykładów tego typu cerkwi znajduje się w Kwiatoniu (1700), inne zachowane do dziś znajdują się w Tyliczu (1743), Czarnej (1764), Wysowej (1779), Uściu Gorlickim (1796), Wołowcu (XVIII w.) 
W ostatnich latach XVIII w. zrębowe zwieńczenia dachów zaczynają się stopniowo upraszczać – tracą załamania, a nad prezbiterium pojawiają się kalenicowe daszki. Ten uproszczony nieco typ cerkwi odnajdujemy w Piorunce (1798), Brunarach (1831), Skwirtnem ((1837), Bartnem (1842), Bereście (1842), Hańczowej (1 poł. XIX w.) czy Kunkowej (1868). Powszechny był też dawniej zwyczaj malowania cerkwi od zewnątrz, głównie gzymsów kolorowymi farbami, czasem na wieży pojawiał się malowany zegar (Hańczowa).
Wiek XIX przynosi kolejne uproszczenie. Część cerkwi budowana w tym czasie kryta jest dachami kalenicowymi oddzielnymi dla nawy i prezbiterium, a tradycyjna trójdzielność zaznaczona na zewnątrz tylko hełmem lub ślepą latarnią. Cerkwie takie spotykamy w Polanach (1820), Nowicy (1843), Bodakach (1902). Uproszczenia takie wprowadzono też podczas XIX-wiecznych remontów cerkwi w Śnietnicy, Przysłupie czy Zdyni.
Zachodniołemkowski typ cerkwi był najbardziej rozpowszechniony w Beskidzie Niskim, ale nie jedyny. W dolinach Osławy i Osławicy dominował typ cerkwi bezwieżowej, trójdzielnej. Każda z trzech części nakryta była dachem zwieńczonym cebulastym hełmem z latarnią. Osobno stojąca wieża-dzwonnica, pozbawiona izbicy, nakryta była również hełmem. Do dziś zachowały się tego typu XIX-wieczne obiekty w Rzepedzi, Komańczy czy Turzańsku.
W wieku XX pojawiły się cerkwie nie mające nic wspólnego z tradycją łemkowską. Na fali rodzącej się ukraińskiej świadomości narodowej zaczęto wznosić świątynie na planie krzyża greckiego z dominującą częścią centralną, zwieńczoną wielką kopułą i małymi wieżyczkami w częściach bocznych na ramionach krzyża. Wzorem stały się drewniane cerkwie huculskie (niemal wierna kopia cerkwi huculskiej powstała w 1938 w Gładyszowie, podobna była nie istniejąca już dziś cerkiew w Zyndramowej). Cerkwie murowane z centralną kopułą spotykamy w Polanach, Bednarce czy Pętnej. Oryginalną formę z pięcioma smukłymi hełmami, nawiązującymi do bardzo dekoracyjnej architektury cerkiewnej w Rosji, miała wzniesiona w 1914 cerkiew w Klimkówce. W związku z budową zapory wysadzono ją w 1983 r. Rekonstrukcja w nowym miejscu na przełęczy, niestety, niewiele przypomina pierwowzór.
W wielu cerkwiach beskidzkich zachowało się dawne wyposażenie – kompletne lub prawie kompletne ikonostasy.

 

Ikonostas – przegroda pomiędzy nawą a sanktuarium, do którego wierni nie mieli wstępu - jest punktem centralnym wnętrza cerkwi. Tu rozmieszczone są ikony, tworzące swoisty traktat teologiczny. Najważniejszą jego częścią są cztery ikony zwane namiestnymi. Umieszczone są one po obu stronach bramy zwanej carskimi wrotami , otwieranej tylko na czas liturgii i zdobionej dwuczęściową ikoną Zwiastowania oraz ikonami Czterech Ewangelistów. Ikony namiestne przedstawiają kolejno: wezwanie cerkwi, Chrystusa Nauczającego, Marię z Dzieciątkiem i świętego szczególnie czczonego na danym terenie (w cerkwiach łemkowskich jest to zazwyczaj św. Mikołaj). Ponad carskimi wrotami znajduje się Mandylion – wyobrażenie wywodzące się wg tradycji od odbicia twarzy Chrystusa na chuście, wyżej zaś ikona przedstawiająca Ostatnią Wieczerzę, otoczona rzędem tzw. prazdników – ikon wyobrażających główne święta cerkiewne (zazwyczaj jest ich dwanaście. W następnej kondygnacji miejsce centralne zajmuje Chrystus Pantokrator (Pan Wszelkiego Stworzenia) w otoczeniu Matki Boskiej i św. Jana Chrzciciela. Po obu stronach wyobrażenia apostołów. Ikonostas wieńczy Ukrzyżowanie w otoczeniu proroków i patriarchów Starego Testamentu.

Ikony beskidzkie nie poniosły tak dotkliwych strat jak bieszczadzkie, gdzie w opustoszałych wsiach cerkwie były bezkarnie rozkradane lub niszczone. Stare, cenne ikony karpackie można dzisiaj odnaleźć w muzeach (głównie w Sanoku i Przemyślu). Największa kolekcja w Łańcucie nie jest udostępniana do zwiedzania.
Charakterystyczne dla pejzażu Łemkowszczyzny są kamienne krzyże i kapliczki. Najwięcej znajdujemy ich w okolicy Bartnego, gdzie istniał silny ośrodek kamieniarski.

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.