Kalendarium

<< Listopad 2017 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930

MCK SOKÓŁ TV

MY, MAŁOPOLANIE
MY, MAŁOPOLANIE - koncert laureatów 40. Małopolskiego Festiwalu ...
Odsłon53Zobacz więcej ...
III Kongres Kultury Regionów

III Kongres Kultury Regionów

NOWORODAK, czyli transmisyjna płodność dziedzictwa ...
Odsłon682Zobacz więcej ...
Karpaty OFFer 2017

IX Międzynarodowy Multimedialny Festiwal Sztuki - Małopolska Karpaty OFFer

Odsłon369Zobacz więcej ...
Konferencja prasowa

Konferencja prasowa przed koncertem Szczawnickiego Chóru Kameralnego

Odsłon370Zobacz więcej ...
Święto Dzieci Gór 2017

25. Święto Dzieci Gór (18 filmów)

Odsłon608Zobacz więcej ...

ETNOGRAFIA

Pieniny leżą na pograniczu trzech różnych regionów geograficznych, a jednocześnie na skrzyżowaniu dawnych szlaków migracyjnych z południa i północy. Na niewielkim obszarze łączą się różne wpływy kulturowe: polskie, niemieckie, słowackie, a także ruskie.
Pieniny Spiskie zamieszkują Górale Spiscy, Pieniny właściwe - Górale Pienińscy (zwani też Szczawnickimi), a część podnóży Małych Pienin (tzw. Ruś Szlachtowska) do 1947 r. zamieszkiwali Rusini Karpaccy.

Kultura ludowa tego regionu nosi wspólne z całą góralszczyzną cechy karpackiej kultury pasterskiej, w której podstawą gospodarki był wysokogórski wypas owiec, uzupełniony przez rolnictwo i przyzagrodową hodowlę bydła. 
Zagrody pienińskie były wielobudynkowe, często stawiane w kształt litery L lub czworoboku. Domy drewniane, budowane z płazów i kryte z reguły gontem, do końca ubiegłego wieku bezkominowe, z wewnętrznym podziałem na czarną i białą izbę. W związku z szybko rozwijającym się ruchem turystycznym (Pieniny stały się celem wypraw turystycznych znacznie wcześniej niż Tatry) budownictwo, zwłaszcza Szczawnicy i Krościenka, ulegało szybkim przemianom. W I połowie XIX w. już ok. 70% domostw Szczawnicy było przystosowanych do potrzeb letników.

Odrębność regionu pienińskiego przejawia się najwyraźniej w ubiorze miejscowych górali.
W stroju męskim charakterystyczne są portki z białego samodziałowego sukna, znacznie luźniejsze niż na Podhalu, z jednym przyporem. Po prawej stronie przyporu znajduje się zwykle poziomo wycięta kieszeń. Zdobienie, w formie bogatego haftu o motywach głównie geometrycznych, pojawia się w okolicach przyporu, kieszeni i tzw. przyporka - ok. 20-centymetrowego rozcięcia u dołu nogawki.
Przed II wojną w zdobieniach pojawiły się naturalistyczne motywy roślinne - wpływ mody podhalańskiej. Białe koszule o prostym kroju były krótkie, wpuszczane w portki i spinane na piersi mosiężną spinką, taką jak na Podhalu. Charakterystycznym elementem stroju jest błękitna kamizelka z dwoma szeregami drobnych metalowych guzików. Początkowo przody kamizelek były skromnie zdobione wzdłuż zapięcia czerwonymi przecinającymi się liniami falistymi (tzw. ośminki), potem pojawiły się szlaczki układane z krzyżyków i serduszek, wreszcie (w okresie międzywojennym) naturalistyczne motywy kwiatowe. Oprócz kolorowych nici zaczęto używać także cekinów (tzw. trzepiotki).
Do okresu I wojny noszono także sukmanę - długie wierzchnie okrycie z samodziałowego sukna w kolorze białym, później także ciemnobrązowym. Jej główną ozdobą była tzw. korona - aplikacja z czerwonego sukna składająca się z 3-5 trójkątnych zębów.
W okresie późniejszym miejsce sukmany zajęła tzw. kurtka - krótka, najczęściej brązowa (gdyż sukno ciemne uchodzi u Górali za bardziej "honorne" i stanowiło dawniej przywilej bogaczy), o kroju podobnym do sukman, ale w przeciwieństwie do nich bogato haftowana w okolicy kołnierza, rozcięcia z przodu, kieszeni. Charakterystycznym elementem stroju świątecznego były zapiąstki - mankiety naciągnięte na przegub dłoni. Najstarsze wykonywane były przez Rusinów Szlachtowskich z naturalnej białej i czarnej wełny.
Potem przyszła moda na zapiąstki sukienne, bogato haftowane, a przed II wojną światową rozpowszechniły się zapiąstki robione z różnokolorowej włóczki w poprzeczne paski. Odmienny od innych regionów był również szczawnicki kapelusz, którego główka ozdobiona była tzw. rakami. Był to skórzany, szeroki pasek, górą wycinany w ząbki i nabijany na całej powierzchni drobnymi mosiężnymi gwoździkami. Dziś w powszechnym użyciu są podhalańskie muszelki.

Ubiór kobiecy do I wojny składał się z białej lnianej koszuli, drukowanej spódnicy i gorsetu. Ubiorem bardziej uroczystym była kanafaska - spódnica samodziałowa, tkana w biało-czerwone (rzadziej niebieskie) paski. W okresie międzywojennym zaczęto nosić kwieciste spódnice kaszmirowe zwane tybetkami. Gorsety (tzw. anglijowe) szyte były z czerwonego, rzadziej zielonego sukna.
Początkowo nie były zdobione, potem pojawiła się delikatna haftowana dekoracja o motywach geometrycznych.
Przed I wojną światową popularne stały się gorsety szyte z gładkiego jedwabiu lub kolorowych kwiecistych tybetów, a po nich aksamitne w kolorach czarnym lub pąsowym. Jednocześnie pojawiają się haftowane na przodach motywy roślinne, które z biegiem lat rozrastają się w haftowane na plecach i przodach bukiety.
Uzupełnieniem stroju wyjściowego był narzucany na ramiona rańtuch w różnych odmianach. Szczególnie cenione były rańtuchy, których ozdobę stanowiło "drzewo życia" - motyw roślinny z ptaszkami zwróconymi główkami w kierunku pnia. Rańtuchy wyszły z mody przed I wojną światową, a ich miejsce zajęły fabryczne chusty drukowane w kwiaty lub wzory "tureckie". Zniknęły również czepce, które dawniej były nieodzowną częścią ubioru kobiety zamężnej. Miały one formę taką jak na Spiszu - tj. obcisłej czapki zachodzącej na uszy z charakterystycznym zębem nad czołem.
Najważniejszą ozdobą stroju kobiecego były prawdziwe korale. Ze względu na wysoką cenę często były zastępowane szklanymi paciorkami kupowanymi na Spiszu.

Można z łatwością zauważyć, że dawny strój Górali Pienińskich zbliżony był do stroju spiskiego. Nowa moda, wyrażająca się przede wszystkim w bogatych zdobieniach pojawiła się w Szczawnicy na przełomie XIX i XX wieku. Z czasem przyjęła się nie tylko w sąsiednim Krościenku, ale także w Grywałdzie, Tylce i Hałuszowej. 

Starodawne stroje typu spiskiego zachowały się najdłużej na sąsiadującej z regionem szczawnickim Rusi Szlachtowskiej.

Nazwę regionu Ruś Szlachtowska wprowadził największy badacz Łemkowszczyzny, prof. Roman Reinfuss na określenie społeczności zamieszkującej cztery zaledwie wsie na pograniczu Pienin i Beskidu Sądeckiego: Szlachtową, Jaworki, Białą i Czarną Wodę.
Była to w Polsce najbardziej na zachód wysunięta enklawa górali ruskich. Od rdzennej Łemkowszczyzny oddzielał ją wysoki pas Radziejowej i zasiedlona przez Polaków część doliny Popradu. Znacznie bliżej mieli do ruskich wsi na Słowacji - Litmanowej, Lipnika, Folwarku czy Kamionki. Dlatego też w kulturze Rusinów Szlachtowskich widać znaczne wpływy kultury słowackiej czy polskiej - stąd odmienność języka, budownictwa stroju i obyczaju różniąca ich od centralnej Łemkowszczyzny. Inny był typ zagrody rusińskiej: miejsce długiej chyży mieszczącej pod jednym dachem chałupę mieszkalną i zabudowania gospodarcze zajął układ wzorowany na wsiach spiskich - osobny budynek mieszkalny (zwykle ustawiony szczytem do drogi) i gospodarcze, często ustawiane w czworobok.
Silne wpływy spiskie (obok szczawnickich) widać również w stroju, chociaż poszczególne części odzieży zachowały właściwe Łemkowszczyźnie nazewnictwo. Z południa przywożono materiały oraz elementy ozdobne, od górali szczawnickich zapożyczono kapelusz podhalański i szeroki, trójklamrowy pas, a od flisaków błękitne kamizelki szyte niegdyś z mundurów austriackich. Czuhy szyte z białego sukna miały błękitne aplikacje, a wśród nich ważną ozdobą był kohucik - aplikacja przedstawiająca stylizowane drzewo szpilkowe. Kobiety nosiły spódnice z płótna "wybijanego" w drobny biały rzucik lub biało-czerwone kanafaski, do tego mocno marszczone koszule i lajbyki, czyli gorsety - początkowo jednobarwne, potem z kolorowych tybetów lub aksamitów. Zapięcie stanowił rząd metalowych guzików. Na gorset nakładano huńkę przystrojoną warkoczykiem z białej lub czarnej wełny. Huńkę przystrajał też kohucik - aplikacja z czerwonej materii podszyta żółtym stebnem z wyszywanymi gwiazdkami. W zimie noszono białe, często wyszywane kożuchy.

Dolina Białej Wody była niegdyś najsłynniejszym w Polsce ośrodkiem wędrownego druciarstwa. Druciarze zajmowali się naprawą garnków (glinianych, potem metalowych), produkcją łapek na myszy, forem do ciast itp. Trudnili się tym wszyscy mężczyźni, odbywając wędrówki aż po Warszawę i Kijów. Masowe druciarstwo w Białej Wodzie spowodowało głębokie zmiany w obyczajowości wsi. Kobiety przejmowały na wiele miesięcy całość obowiązków gospodarskich. Ich rola w rodzinie znacznie wzrastała. 

Dziś nie ma już Białej Wody. kilkanaście numerów Czarnej Wody włączono do Jaworek. Szlachtową i Jaworki zamieszkuje głównie ludność przybyła z Podhala. Ruś Szlachtowska nie istnieje. Dwie cerkwie, dwa greckokatolickie cmentarze, kilka przydrożnych krzyży - tyle pozostało z niegdysiejszej odmienności kulturowej tego regionu.

Dodaj na Wykop Dodaj na Facebook Dodaj na Blip Dodaj na Flaker Dodaj na Śledzika
- A A A +
DrukujDrukuj
E-mailE-mail
Wróć ...
[X]

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi
ustawieniami przeglądarki. Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w Twojej przeglądarce.