Kalendarium

<< Maj 2012 >>
Kino
PnWtŚrCzPtSobNd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031

MCK SOKÓŁ TV

1. Konfrontacje Teatrów Dzieci i Młodzieży Teatralne Lustra (1)

Zespół KAGAMI. Autor Wiesław Żygłowicz.

Odsłon6Zobacz więcej ...
1. Konfrontacje Teatrów Dzieci i Młodzieży Teatralne Lustra (2)

Zespół Galimatias z Żabna. Autor Wiesław Żygłowicz.

Odsłon5Zobacz więcej ...
Zapraszamy do operalni

Operalnia to jest to!. Autor: Paweł Dąbrowski.

 

Odsłon792Zobacz więcej ...
Barwny świat Krzysztofa Bojarczuka

Rozmowa z Krzysztofem Bojarczukiem. Autor Wiesław Żygłowicz.

Odsłon145Zobacz więcej ...
VII LABIRYNT HISTORII  'Moskwa 1612' (2)

Koncert Jurija Bejchuka. Autor Wiesław Żygłowicz.

Odsłon135Zobacz więcej ...

DZIEŃ HISZPAŃSKO-KRAKOWSKI

Było już bardzo groźnie. Józef Broda przerwał próbę koncertu finałowego, bo ulicą Nadbrzeżną koło hali widowiskowo-sportowej płynęła rzeka. Z brzegów wystąpiła Kamienica. Dzieci trzeba było ewakuować. W południe woda opadła, elektrycy włączyli prąd i można było podjąć decyzję, że wieczorny koncert Hiszpanów oraz ich kamratów z Siedlca może się odbyć.


Jutro Hiszpanie koncertują w Krynicy i istniało niebezpieczeństwo, że dla mieszkańców Nowego Sącza w ogóle nie wystąpią. Mocni w rachunkach powiadają, że gdyby nie było przerwy (X ŚDG odbyło się w dwa lata po IX), to teraz mielibyśmy feralną trzynastkę. Pewnie stąd ten deszcz, bo w niebie się aniołom w rachunkach coś pomieszało. Nie zmienia to faktu, że poza poniedziałkiem nie było szans zorganizowania jakiegokolwiek koncertu przedpołudniowego przed Ratuszem. Nawet główny fotograf Święta Sylwester Adamczyk pamiątkowe zdjęcia, które zespoły zabierają ze sobą, musiał robić bez pięknej, majestatycznej sylwety Ratusza w tle.
To, co na XII Święcie Dzieci Gór dopisuje, to publiczność. Na Hiszpanów przyszły tradycyjnie tłumy. I trudno się dziwić, bo to folklor żywiołowy, radosny, kolorowy. Mimo że stroje tancerzy są utrzymane w tonacjach ciemnych (dużo czerni), kontrastujących z czerwienią, to jednak ich połączenie z żywiołowością muzyki i perfekcyjnym tańcem sprawiło, że sądeczanie wyszli z koncertu oczarowani. Hiszpanie zaprosili widzów na tapas czyli przekąski, pikantne kanapki, iście europejskie w smaku i kolorystyce.
Istotą programu MAŁYCH SIEDLECAN jest dbałość o wierność tradycji regionu. Na wątkach dziecięcych zabaw, gier, wyliczanek Beata Hazuka-Skoropad (choreograf zespołu) zbudowała barwne widowisko krakowskie, oparte o pieśni i tańce Nadrabia. Obok typowych strojów krakowskich, które przystoją starszej młodzieży, duża grupa dzieciaków występuje w portkach i koszulinach lnianych, jak to drzewiej chodziło się za krowami po pastwisku. Autentyczność prezentacji czuło się w każdej scenie wdzięcznie aranżowanej przez najmłodszych mieszkańców Siedlca. Nawiązując do rodzimych tradycji, siedlecanie zaprosili sądeczan na bogaty kiermasz wyrobów rzemiosła artystycznego i sztuki ludowej oraz pamiątek solnych z Kopalni Soli w Bochni.
Jutro ostatni dzień narodowy. Koncerty grup kamrackich poza Krynicą będę mogli oglądać mieszkańcy i wczasowicze Piwnicznej (o godz. 17.00) i Muszyny (godz. 19.00). Odpukać - poza deszczem nic przykrego na Festiwalu się nie wydarzyło. Troszkę przeziębił się mały Bułgar, pomocy stomatologicznej udzielono Litwince, a reszta jedynie często mokła i trochę marzła. Jutro ma zaświecić nad Nowym Sączem słońce. Trochę późno...

Wróć ...